Ostatnia noc szaleństw przyszłego Pana Młodego to tak zwany wieczór kawalerski. Oczywiście jest to noc symboliczna, ale troszeczkę o niej powiedzieć trzeba.
Najczęściej organizacją wieczoru kawalerskiego jest starszy, lub inaczej zwany świadek. To on najczęściej organizuje ekipę kumpli Pana Młodego, robi zrzutkę i planuje. No właśnie, planuje, ale to już takie proste nie jest.
Zaplanowanie wieczoru kawalerskiego nie jest wcale takie proste jakby się to mogło wydawać. Niedawno rozmawiałem z Panem Młodym, któremu koledzy zorganizowali niesamowity wieczór kawalerski. Najpierw musiał skoczyć na Bungee, potem zabrano go na bitwę paintballową a na koniec oczywiście wylądowali w klubie go-go:)
Myślę, że tego dnia wspomniany Pan Młody na dłuuuuugo nie zapomni i muszę przyznać, że świadek tego wesela się bardzo postarał. Oczywiście klub go-go nie jest obowiązkiem i nie każdemu może odpowiadać, wiadomo, każdy przyszły Pan Młody ma różne podejście do tego typu spraw, ma różne poglądy. Myślę jednak, że najważniejsze jest by tego dnia przyszły Pan Młody poczuł się wyjątkowy i mógł ten dzień zapamiętać jako wyjątkowy, spędzony z paczką przyjaciół, których może nie straci, ale ich kontakt na pewno będzie bardziej ograniczony.
Miłej zabawy Panowie:)