Orszak ślubny

Artykuł znaleziony na portalu www.weselisko.com.pl

Orszak ślubny otwiera pojazd państwa młodych, w którym razem z nimi jadą ojciec panny młodej i matka narzeczonego. Do drugiego auta wsiadają matka panny młodej, ojciec narzeczonego oraz świadkowie. Równie często razem z młodymi jadą świadkowie, a dopiero w następnych samochodach rodzice, pozostała rodzina, przyjaciele i znajomi. Jeśli narzeczeni dysponują limuzyną, wówczas mogą im towarzyszyć rodzice i świadkowie. Dobry zwyczaj nakazuje, by samochód wiozący młoda parę jechał powoli, tak by po drodze “nie zgubić” gości. Wskazane jest by do zaproszeń lub zawiadomień dołączać mapki sytuacyjne, ułatwiające gościom dotarcie do kościoła, domu weselnego, restauracji. Często kierowcy samochodów uczestniczących w orszaku, na cześć pary młodej, specjalnie przystrajają swoje auta i podczas drogi do kościoła lub restauracji trąbią klaksonami. Należy pamiętać, że według obowiązujących w Polsce przepisów kodeksu drogowego używanie klaksonów w terenie zabudowanym jest zabronione, jednak w tak wyjątkowym dniu policjanci są dla nas bardziej wyrozumiali. Po przyjeździe na miejsce uroczystości młodzi powinni zaczekać w samochodzie, na przyjazd wszystkich gości, tak by nikogo nie ominęła ceremonia powitania młodej pary

Pojazd nowożeńców powinien być uroczyście przystrojony. Sposobów na jego ozdobienie jest wiele. Najbardziej popularne jest przystrajanie maski samochodu specjalnie na tę okazję przygotowanymi bukietami kwiatów, imitacjami obrączek lub figurek młodej pary. Do klamek i kołpaków można przyczepić kokardki lub zwiewne wstążki. Często samochody przystrajane są balonami. Zaczyna się również u nas przyjmować zwyczaj przyczepiania z tyłu samochodu narzeczonych puszek po napojach, oczywiście bezalkoholowych. Ozdabia się także tablice rejestracyjne specjalnym naklejkami ślubnymi, na których może widnieć napis “MŁODA PARA”, “ŚLUB”, “NOWORZEŃCY” itp. Należy jednak pamiętać, iż samochód młodej pary to nie świąteczna choinka, a nadmiar ozdób może okazać się mało efektowny i elegancki.

Jeśli młodzi, rodzice lub znajomi nie posiadają dostatecznie eleganckiego samochodu istnieje możliwość wynajęcia auta. Dla bardziej zamożnych dostępne są wysokiej klasy limuzyny, rolls-royce’y, caddilaki. Można również wynająć konny powóz lub staroświeckie auta pamiętające jeszcze początki ubiegłego wieku. Wszystko zależy jednak od inwencji i zasobów pieniężnych młodej pary i ich rodzin. Można skorzystać z oferty korporacji taksówkarzy posiadających samochody takich marek jak Mercedes, BMW, Volvo. Można zamówić na przykład dziesięć taksówek tej samej marki i koloru. Przy podpisywaniu umowy z korporacją należy dokładnie ustalić czas zamówienia taksówek, ich marki i wygląd (czy i jak mają być ozdobione, bez reklam, bez “koguta” - uwaga! Część firm za te usługi pobiera dodatkowe opłaty) Powinniśmy również mieć możliwość przedłużenia czasu wynajęcia, tak na wszelki wypadek. Z reguły zawiezienie młodych do kościoła, postój i zawiezienie do domu weselnego (przed zawiezieniem do domu weselnego często młodzi udają się do fotografa) trwa od 3-4 godzin. Płaci się za każda rozpoczętą godzinę. Trzeb pamiętać, żeby rezerwacje samochodu dokonać jak najwcześniej, najlepiej 3 miesiące przed ślubem.

Jeżeli nie wiesz gdzie znaleźć samochód lub karetę na wesele to zapraszam na nasz portal: www.na-wesele.com

Opublikowany w: on maj 14, 2008 at 9:30 przed południem Komentarze (0)
Tags: , , , , , , ,

Przysięga Małżeńska

Na pewno każdy z nas ją zna, ale podczas ślubu występuje wiele czynników stresogennych, które ułatwiają zapomnienie. Nikomu nie zaszkodzi kilka razy przeczytać treść przysięgi przed ślubem i wzrokowe jej zapamiętanie.

Tekst przysięgi znaleziony na portalu: www.e-wesele.info

Pan Młody: Ja (imię Pana Młodego) biorę sobie Ciebie (imię Panny Młodej) za żonę i ślubuję Ci miłość wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.

Po Panu Młodym te same słowa powtarza Panna Młoda.

Podczas zakładania obrączki Pan Młody mówi: (imię Panny Młodej) przyjmij tą obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Po Panu Młodym te same słowa powtarza Panna Młoda.

Pozdrawiamy i życzymy spokoju przy składaniu przysięgi

www.dj-na-wesele.pl

Artur i Andrzej

PS: Znaleźliśmy również tekst przysięgi podczas ślubu cywilnego. Na pewno części czytelników przyda się i ona.
Tekst przysięgi: Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (imię i nazwisko Panny Młodej) i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.

Niezwykłe kreacje ślubne…..

Głęboko w internecie znalazłem kilka ciekawych zdjęć. Jestem bardzo ciekaw kiedy taka innowacja zagości na naszych przyjęciach. Kiedy będziemy tak odważni i przestaniemy zwracać uwagę na patrzenie innych? Kiedy będziemy potrafili z dystansem podejść do siebie i do przyjęcia weselnego?

Dlaczego obecnie wesele narzeczonym kojarzy się jedynie z tremą, stresem. Wydaje mi się, że za poważnie do tego wszystkiego podchodzimy.

Jestem pewny, ze szybko zmiany mentalności u nas się nie dokonają, ale popatrzeć na ciekawe zdjęcia zawsze można.

enjoy ;)



Opublikowany w: on kwiecień 22, 2008 at 4:56 pm Komentarze (0)
Tags: , , , , ,

Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dobrze zarabiają

Artykuł znaleziony na stronie praca.gazeta.pl

Sezon ślubny rozkręca się na dobre. Ale dla speców od ślubów i wesel praca zaczyna się już w styczniu - czas poszukać idealnej sali, dekoracji i całego mnóstwa ważnych drobiazgów. Mimo, że takie usługi nie należą do najtańszych, to zainteresowanie nimi cały czas rośnie.

Zobacz powiekszeniePrzygotowanie najważniejszego dnia życia to nie lada przedsięwzięcie. Wobec różnych organizacyjnych wyzwań, wypowiedzenie sakramentalnego “tak” wydaje się dziecinnie proste. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na skorzystanie z usług organizatora ślubów, a dokładniej mówiąc organizatorki, bo panów wykonujących ten zawód można policzyć na palcach jednej ręki. To osoba, która może przejąć na siebie wszelkie zajęcia, które spędzają nowożeńcom sen z powiek - od znalezienia sali, zapewnienia transportu i noclegu dla gości, przez dobranie odpowiednich dekoracji sali, na wieczorze panieńskim skończywszy. Organizator ślubów to połączenie stylisty, dekoratora wnętrz, menedżera i sprzedawcy, ale oprócz tego również mediatora, a przy trudniejszych klientach, również psychoterapeuty.

Prawo do ślubu

Monika Petersburska właścicielka firmy Tango Milonga - Wedding Coordination jest z zawodu prawnikiem, ale po ukończeniu studiów nie zdecydowała się na zrobienie aplikacji i wybrała karierę organizatorki ślubów: - Moje wykształcenie to wbrew pozorom duży atut. Często małżonkowie radzą się mnie również w sprawach prawnych, takich jak chociażby sprawy majątkowe czy różne formalności związane ze ślubem. Nie zostałam prawnikiem, bo nie interesowała mnie monotonna praca za biurkiem. Zawsze lubiłam kontakt z ludźmi i nowe wyzwania - dodaje.

Twierdzi też, że najbardziej w tej pracy podoba jej się pozytywna energia, której dostarcza - szczególnie, kiedy słyszy pochwały z ust swoich klientów i czuje, że pomaga im spełniać ich największe marzenia. Na dużą satysfakcję wskazuje również Zuza Kuczbajska ze Ślubnej Pracowni. Ale zauważa też inne zalety takiego zawodu: - Moja przygoda ze ślubami zaczęła się wiele lat temu, ponieważ jestem skrzypaczką i zarabiałam właśnie na przyjęciach weselnych. Znałam dużo osób z branży, więc miałam ułatwiony start. Oprócz tego jestem animatorem kultury, więc mam też przygotowanie bardziej teoretyczne - mówi. Za największą zaletę tego zawodu uważa to, że pracuje na zasadzie samozatrudnienia i może sama organizować sobie pracę. Oprócz tego docenia możliwości wykorzystania swojej kreatywności i tworzenia nowych, ciekawych pomysłów i spotykania ciekawych ludzi.

Kwiaty i faktury

- Ludziom wydaje się, że praca organizatora ślubów wygląda jak w hollywoodzkim filmie “Powiedz tak” z Jennifer Lopez - mówi Zuza Kuczbajska - No tak, ja mogę się zająć wyborem wstążeczki, ale ja muszę ją też zamówić, odebrać za nią faktury, zapłacić podwykonawcom. Tak naprawdę ta praca wcale nie jest łatwa i banalna, to nieraz ciężka i stresująca harówka od rana do wieczora, również w soboty i niedziele, bo przecież wtedy najczęściej odbywają się ceremonie.

Długo można by wymieniać wszystkie kwestie, które trzeba ogarnąć w czasie przygotowań. Zawsze podstawą jest spotkanie z klientem i rozmowa, lub wypełnienie szczegółowej ankiety, w której młodzi wyrażą swoje oczekiwania, preferencje oraz ogólną wizję uroczystości. Potem trzeba zająć się takimi rzeczami, jak wybór kościoła lub urzędu, organizacja transportu dla młodych i gości, noclegi, wybór sali i hotelu, catering, wszystkie kwestie związane z ubiorem i makijażem, zdjęcia, dekoracje kościoła i sali, zaproszenia, wybór i nadzór nad orkiestrą i kelnerami, a nawet wybór obrączek.

Oprócz tego organizator, lub jego pomocnicy są obecni w czasie całej ceremonii i wesela - oprócz wszelkich kwestii organizacyjnych, muszą też radzić sobie na bieżąco ze wszelkimi problemami, które i tak zawsze się pojawią. Kuczbajska: - Organizator, to osoba, które jest odpowiedzialna tak naprawdę za wszystko. Najgorsze są sytuacje, kiedy klient obiecuje, że coś zrobi, a potem się okazuje, że mu się nie udało. Pamiętam parę, która miała sama zamówić sobie kamerzystę - akurat okazało się, że był to mój znajomy. Zadzwoniłam, żeby upewnić się, że wszystko jest w porządku i dostałam potwierdzenie. Tymczasem okazało się, że klient na czas nie wpłacił zaliczki i termin stracił, o czym dowiedziałam się na dzień przed ślubem. Skąd potwierdzenie? Pracownia miała dwóch panów młodych o tym samym nazwisku - dodaje z uśmiechem.

Jednak takie wypadki w sytuacji ogromnego stresu nie są wcale zabawne. Szczególnie, że negatywne emocje często gromadzą się na Bogu ducha winnym organizatorze. Często młodzi podejmują decyzje, które potem nie podobają się ich rodzicom. Ale to organizator jest zazwyczaj głównym adresatem żalów. Monika Petersburska podkreśla, że praca w tej branży to duża odpowiedzialność i często prawdziwe wyzwanie: - Na każdym ślubie jestem osobiście. Można powiedzieć, że poświęcam całą siebie, bo jest to przecież najważniejszy dzień w ich życiu. Odczuwam ogromny stres, bo widzę jak wiele rzeczy od nas niezależnych może pójść nie tak, dlatego trzeba pilnować nawet najmniejszych detali - mówi. Pytana o szczegóły, wymienia chociażby, że trzeba zadbać o to, żeby tort był podany na czas, czy orkiestra gra muzykę, która wcześniej była ustalona, czy panna młoda nie zahaczyła o coś welonem, który w efekcie może się zniszczyć. Zawsze zostaję do samego końca wesela i odjeżdżam w tym samym czasie co państwo młodzi. Na koniec lubię zobaczyć jak zadowoleni goście bezpiecznie odjeżdżają do domu - dodaje.

Klient nasz pan

Ponoć na rynku działa kilku mężczyzn-organizatorów, ale jednak w przeważającej większość tą pracą zajmują się kobiety. W zasadzie można znaleźć dwa powody takiej sytuacji. Po pierwsze większość panów nie ma tego wyczucia i smaku, co kobiety. Często przygotowania wymagają wyborów między drobnymi detalami, między bladym różem a fuksją i ogólnie pozostawania w świecie koronek, haftów i kwiatowych aplikacji na welonie. Poza tym, jak przyznają obie konsultantki - kobieta z kobietą łatwiej się dogada, szczególnie, że bardzo wiele decyzji dotyczy stricte panny młodej - jej sukni, makijażu, wyboru kosmetyczki i tym podobne. Dlatego pewnie większość par oczekuje, że ich ślubem zajmie się raczej kobieta niż mężczyzna. Jednak to, co zazwyczaj przeważa przy wyborze odpowiedniej osoby do organizacji przygotowań, to dotychczasowy dorobek konsultanta - swego rodzaju portfolio, ale najlepiej jeżeli jest to po prostu rekomendacja zadowolonych znajomych. Sposobem, żeby zachęcić nowych klientów są też targi ślubne, które odbywają się na początku roku, kiedy większość par zaczyna poważne przygotowania do sezonu ślubnego.

Kim są klienci? Jak twierdzi Zuza Kuczbajska, to obecnie coraz częściej dobrze zarabiający przedstawiciele klasy średniej. Na własną potrzebę dzieli ich na trzy kategorie - osoby po trzydziestce, które samodzielnie pokrywają wszystkie wydatki, młodzi, których wesele finansują w całości rodzice (w tej kategorii mieszczą się również nowożeńcy, którzy na stałe mieszkają za granicą). Oddzielną, ale widoczną kategorię stanowią osoby młode pochodzące spoza wielkich miast, które muszą stawić czoło tradycyjnym zapędom rodziców i najbliższej rodziny. Według Kuczbajskiej, najlepszymi klientami są zazwyczaj osoby dojrzałe o ustalonej sytuacji zawodowej. Zazwyczaj nie mają oni czasu na samodzielne zajęcie się ceremonią ślubną, a konsultanta traktują w biznesowy sposób. Są przyzwyczajeni do zlecania wykonywania określonych usług wyspecjalizowanym osobom, więc również sprawne przeprowadzenie ślubnej ceremonii traktują w kategoriach długoterminowego projektu. Oczekują wysokiej jakości, ale też sumiennie wywiązują ze swojej części zadań i mają dużą dozę zaufania. Problemy zazwyczaj pojawiają się w dwóch przypadkach - kiedy na scenę wkraczają rodzice oraz kiedy para młoda nie potrafi obdarzyć wystarczającym zaufaniem organizatora. - Istnieje taka grupa klientów, którzy bardzo chcieliby sami zorganizować uroczystość, ale pracują zbyt ciężko, żeby dać radę. Zdarza się, że dość nieprzyjemnie odnoszą się do organizatora i próbują na każdym kroku kontrolować jego pracę - chcą dostawać kopie wszystkich wysyłanych e-maili czy najdrobniejszych umów. Nie wierzą, że osoba z zewnątrz może poradzić sobie z wieloma decyzjami równie dobrze jak oni, nawet jeżeli jest profesjonalistą. Często niestety okazują się też bardzo roszczeniowi i ciężko zbudować z nimi tę nić porozumienia, która jest niezbędna, żeby lepiej odgadnąć ich potrzeby i tak naprawdę wykonać dobrze całą pracę - mówi Kuczbajska.

Ale mamo…

Ale ciekawiej zaczyna się robić, kiedy pałeczkę przejmują rodzice, szczególnie jeżeli to oni finansują całe przedsięwzięcie. Często oceniają pomysły dzieci przez pryzmat swoich doświadczeń i chcą pod nie podporządkowywać wszelkie decyzje. Albo traktują organizatora jako największego wroga, albo wprost przeciwnie - jako sekretnego sprzymierzeńca, który pomoże wyperswadować nowożeńcom zbyt ekstrawaganckie pomysły. W takiej sytuacji najlepsze co można zrobić to wycofać się i unikać wciągania w konflikty, ale niestety jest to trudne, jeżeli sami zainteresowani są w Londynie, a w kraju całe przygotowanie koordynują rodzice. Konsultant ślubny musi pamiętać, że para młoda ma prawo realizować swoją wizję, ale też musi dbać o dobry całościowy efekt. Zdarzają się pomysły zdecydowanie kiepskie i wtedy trzeba dyplomatycznie, ale jednak wyperswadować pewne koncepcje. Zuza Kuczbajska: - Pamiętam panią, która upierała się przy brokatowym makijażu. Mówiłam jej, że to kiepski pomysł bo cała jej twarz będzie świecić się na zdjęciach, ale uparła się przy swoim. Oczywiście miałam rację, ale wiem, że zrobiłam to, co do mnie należało - wspomina. - Podobnie rzecz się ma, kiedy przychodzi do wyboru sukni. Jeżeli kobieta jest nieco puszysta, to odradzam jej wybór typowej sukni-bezy, jeżeli wiem, że będzie w niej wyglądać niekorzystnie. Ale z drugiej strony poruszamy się w sferze gustów - ja jestem minimalistką i nie przepadam za balonami, serpentynami, czy przedłużonymi limuzynami. Ale jeżeli klient zawsze o tym marzył, to staram się dopasować to jakoś do całej koncepcji.

10 tys. zł za parę…

Jakie predyspozycje powinien mieć organizator ślubów? - Podstawa to cierpliwość i dobra organizacja pracy - mówi Monika Petersburska. - Trzeba umieć wysłuchać klienta, jego potrzeb i wizji wesela. Czasem też przydają się umiejętności mediacyjne, a wręcz terapeutyczne, szczególnie na kilka dni przed uroczystością, kiedy emocje biorą górę. Na pewno nie jest to zajęcie dla ludzi zamkniętych w sobie, nieśmiałych, a przede wszystkim roztrzepanych. Osoby, które mają dużą szansę na sukces to przede wszystkim ludzie z duszą artysty, ale także mocno stąpający po ziemi m.in. psychologowie, prawnicy. Muszą być to ludzie znający języki obce, chociaż wykształcenie wyższe nie jest konieczne - dodaje. Oprócz tego niezbędne jest prawo jazdy i posługiwanie się komputerem. Petersburska: - Dostaję kilka CV tygodniowo, ale niewiele z tych osób orientuje się na czym ta praca polega. Dostaję dużo e-maili od kobiet, które są po prostu zdesperowane długotrwałym poszukiwaniem pracy. Ja natomiast staram się polegać na sprawdzonych i zaufanych ludziach - mówi. Podobne doświadczenia ma Zuza Kuczbajska: - Wiele niedoszłych konsultantek to po prostu kobiety, które obejrzały film i wydaje im się, że to lekka i łatwa praca, a doświadczenie w postaci własnego wesela całkowicie wystarczy.

Zarobki w branży są zazwyczaj uzależnione nie tyle od wartości samego wesela, ale od czasu, który trzeba poświęcić na jego przygotowanie, ale zazwyczaj usługi organizatora to od 5 do 20 procent kosztu całej uroczystości. Najwięcej pracy przynoszą pierwsze tygodnie współpracy - potem wystarczy dopilnowywać kolejnych punktów i ustaleń. Oczywiście praca w nienormowanych godzinach to pokusa, żeby poświęcić wakacje na rzecz kolejnego klienta, ale nie można przesadzać. Zazwyczaj jeden konsultant może obsługiwać jednocześnie od 5 do 10 par, ale najlepiej, jeżeli ich wesela są rozłożone równomiernie na cały sezon. Zuza Kuczbjaska mówi, że przeciętnie na jednym weselu zarabia od około 6 do10 tysięcy złotych (zależy czy ślub odbywa się w dużym mieście czy nie), ale jak dotąd najwięcej udało jej się zarobić 15 tysięcy (w przypadku bardzo dużego wesela na 400 osób). Są to niezłe pieniądze, ale okupione dużym stresem i niejedną nieprzespaną nocą: - Pamiętam jedno wesele, które było wyjątkowo trudne, to była para mieszana, która musiała przyspieszyć datę ślubu z powodu grożącej narzeczonemu deportacji. Tak naprawdę mieliśmy tydzień, a ich wymagania były bardzo wysokie. Szczególnie, że wesele miało odbyć się w piątek, w klubie, który trzeba było na tę okazję specjalnie zamknąć - opowiada.

Jak wygląda dzień pracy organizatora ślubu? Zuza Kuczbajska wstaje o 9, i do 17 pracuje na komputerze. Po południu jej klienci kończą pracę, więc ma możliwość się z nimi spotkać. Czasem trwa to do późnych godzin nocnych. Kiedy nie ma spotkań, załatwia różne sprawy organizacyjne poza domem. Również Monika Petersburska dopasowuje się do potrzeb swoich klientów. - W tym zawodzie bardzo łatwo jest wpaść w pracoholizm, więc jeśli to tylko możliwe staram się jeden dzień w tygodniu mieć tylko dla siebie Większość klientów respektuje mój prywatny czas - dodaje.

Zobacz powiekszenie

<!–1–>

Obrączki “szyte na miarę”

Obrączki “szyte na miarę”


obraczki ślubne Paweł Szcześniak - ekspert w zakresie biżuterii ślubnej, właściciel firmy GOLD COMMERCE

Jak długo działa firma GOLD COMMERCE i co oferuje swoim klientom?
Pracownia złotnicza Gold Commerce ma już przeszło 20 lat, a rodzina Szcześniaków pracuje w branży złotniczej od ponad czterech dekad. Janusz Szcześniak, mój ojciec, ukończył słynną szkołę jubilerską przy ul. Złotej i od lat 70′ych, jako mistrz złotnictwa, tworzy unikatowe wyroby biżuteryjne. Teraz, firma Gold Commerce bazuje na jego doświadczeniu i kunszcie kształcąc pracujących dla nas mistrzów rzemiosła. Dzięki temu, że zatrudniamy wyłącznie najlepszych fachowców jesteśmy w stanie oferować naszym klientom wyroby najwyższej jakości, charakteryzujące się wyszukanym stylem. Odnawiamy również biżuterię naszych klientów - przyświeca nam motto mówiące, że “każdej biżuterii można przywrócić dawny blask”. We wszystkim co robimy, jak przystało na firmę rodzinną, z tradycjami, oferujemy ciepłą i zarazem profesjonalną obsługę.

Skąd czerpiecie inspiracje do kolekcji?
Z bardzo wielu źródeł. Mistrzowie złotnicy pracujący w naszej firmie to skarbnica wiedzy i pomysłowości jednak, przede wszystkim, staramy się być na bieżąco ze światowymi trendami. Stale współpracujemy z kilkoma firmami z kolebki europejskiego złotnictwa - niemieckiego miasteczka Pforzheim, gdzie tworzy się nowe style i tendencje w wyrobie biżuterii. Staramy się aby nasze fasony nawiązywały do tych wychodzących spod ręki mistrzów światowego formatu.

obraczki ślubne A kim są klienci firmy GOLD COMMERCE?
W chwili obecnej, koncentrujemy się na wyrobach związanych z branżą ślubną - obrączkach i pierścionkach zaręczynowych, a więc naszymi klientami są pary przygotowujące się do poważnego kroku na życiowej drodze. Najczęściej, to ludzie zabiegani z powodu wszystkich wiążących się ze ślubem formalności i spraw. Staramy się więc jak najbardziej ułatwić im wybór obrączek bądź pierścionka. Wszystkie formalności załatwiamy sami a klienta informujemy pocztą elektroniczną, bądź telefonicznie, kiedy zamawiany przez nich wyrób jest gotowy do odebrania. Potrafimy również dostosować się do zasobności portfela - obrączki mogą kosztować od paruset do kilku tysięcy złotych za parę.

obraczki ślubne Jakie są ostatnie trendy jeżeli chodzi o obrączki ślubne?
Przede wszystkim oferta stała się daleko bardziej różnorodna. We wszystkich dziedzinach życia zaczyna panować zjawisko powszechnej indywidualizacji - personalizacja telefonów komórkowych, “tuning” samochodowy, osobiste usługi bankowe. Chcemy się wyróżniać i różnić od siebie nawzajem i ten trend ma również swoje odzwierciedlenie w złotnictwie. Coraz więcej klientów decyduje się na obrączki zdecydowanie odbiegające od klasycznych krążków z żółtego złota. W zasadzie standardem jest wykonanie dwóch różnych obrączek dla pana i pani - panowie wolą stonowane i nieco szersze, panie proszą o oprawienie w obrączce kamieni i delikatniejszy profil. Można powiedzieć, że parę obrączek łączy już tylko główny motyw. Jeżeli chodzi o konkretne wzory, to popularność zdobywają sobie obrączki obrotowe, a także łączone - wykonane z kilku kolorów złota.

obraczki ślubne Często zdarzają się nietypowe zamówienia?
Oczywiście, ale zależy nam na całkowitym spełnieniu życzeń naszych klientów. Dlatego właśnie gotowi jesteśmy zamawianą biżuterię “uszyć na miarę”, zgodnie z sugestiami i projektem klienta. Jeżeli tylko coś jest technicznie możliwe, na pewno podejmiemy się wykonania takiego produktu. Konsekwencją jest około dwumiesięczny okres realizacji zamówienia, więc namawiamy przyszłych państwa młodych do wcześniejszego planowania wizyty u jubilera i nie zostawiania tej sprawy na ostatnią chwilę. Zwracamy również uwagę na komfort noszenia obrączek - w końcu powinny służyć przynajmniej jakieś 50-60 lat! Nasze wyroby są w środku specjalnie wyoblone, łatwiej je założyć i zdjąć, nawet przy wystających kostkach. Zapewniamy również wieloletnią gwarancję i serwis.

Jakie są plany GC na przyszłość?
W pierwszej kolejności chcemy rozszerzyć asortyment oferowanej biżuterii i otworzyć nowe punkty obsługi i sprzedaży, cały czas, konsekwentnie stawiając na jakość. Marka GC jest na tyle rozpoznawalna, że postanowiliśmy wyjść poza branżę ślubną. Obecnie, jesteśmy w trakcie przygotowań do wielkiego otwarcia naszej rewitalizowanej witryny internetowej i e-sklepu. Właśnie otworzyliśmy stoisko z biżuterią alternatywną w Galerii Mokotów. Planujemy stworzenie limitowanej kolekcji ekskluzywnych akcesoriów użytkowych, ale na razie nie chciałbym uprzedzać faktów. Na pewno najbliższe lata będą okresem dalszego dynamicznego rozwoju firmy, a jedyną niezmienną wartością będzie jakość oferowanych przez nas produktów i usług.
obraczki ślubne obraczki ślubne

obraczki ślubne obraczki ślubne

Gold Commerce
00-100 Warszawa
Ul. Przechodnia 2
(wejście od ul. Marszałkowskiej)

Tel./fax: (22) 620 04 66
Mob.: 602 74 24 19
e-mail: biuro@goldcommerce.pl

www.goldcommerce.pl
www.obraczkislubne.pl
www.pierscionkizareczynowe.pl

Ślubów coraz więcej (w urzędach stanu cywilnego)

Coraz więcej ślubów odbywa się w urzędach stanu cywilnego. Od początku roku  w Gdańsku cywilnych związków zawarto o 15 proc. więcej aniżeli w tym   samym okresie w roku ubiegłym, w Sopocie – o 13 proc. więcej

Rekordową liczbę ślubów cywilnych zawarto w dniu z trzema siódemkami - 7 lipca 2007 roku. W Gdańsku tego dnia na ślubnym kobiercu stanęło 42 pary. Ślubów udzielano tego dnia w dwóch miejscach – w Pałacu Opatów i Nowym Ratuszu. W Sopocie zaplanowano 7, z czego 3 przełożono na inny termin, ponieważ tatusiowie państwa młodych nie dojechali.

- Przeżywamy prawdziwe ślubne szaleństwo – mówi Grzegorz Greafling, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Gdańsku. – Z miesiąca na miesiąc obserwujemy tendencję wzrostową.

W miniony piątek w Gdańsku zawarto dziesięć ślubów, w sobotę – 19. Dla tych, którzy wybierają ceremoniał “dwa w jednym” czyli nie zawierają związku cywilnego i zamierzają stanąć na ślubnym kobiercu w kościele, w USC wydawane są tzw. zaświadczenia konkordatowe.

- Tendencja wzrostowa wynika przede wszystkim z tego, że dorośleje kolejne pokolenie demograficznego wyżu - mówi Ewa Sylta z Urzędu Stanu w Cywilnego Sopocie. – Na ślubnym kobiercu stają osoby urodzone w latach 80. Więcej jest zarówno ślubów cywilnych, jak i konkordatowych.

Sporo młodych ludzi przebywających czasowo w Irlandii lub Wielkiej Brytanii w celach zarobkowych przyjeżdża do kraju, by zawrzeć cywilny związek małżeński i powraca do pracy za granicą, ponieważ tym kraju małżeństwa mają jakieś ulgi.

- Po powrocie na stałe do Polski zawierają już tylko związki wyznaniowe – ponieważ wiążą się one z większą oprawą, wyższymi kosztami - stwierdza Ewa Sylta.

Autor: Katarzyna Korczak, Gazeta Gdańska

Źródło i zdjęcie: www.trojmiasto.pl

Opublikowany w: on kwiecień 17, 2008 at 9:10 pm Komentarze (0)
Tags: , , , , ,

Ślub konkordatowy

Artykuł znaleziony na stronie: www.waszewesele.pl

    Od lipca 1998 roku (po podpisaniu ustawy konkordatowej przez Polskę i Stolicę Apostolską) wystarczy zawrzeć związek małżeński w kościele oraz dopełnić kilku formalności, aby był on uznawany przez polskie prawo. Jest to tzw. ślub konkordatowy. Ślub konkordatowy najczęściej jest zawierany w parafii panny młodej lub pana młodego. Można jednak wziąć ślub także w innym kościele. Wzięcie ślubu w innej parafii wymaga zgody własnej parafii.

Wymagane dokumenty:

  • dowody osobiste
  • metryki chrztu (nie starsze niż 3-miesięczne)
  • zaświadczenia o bierzmowaniu (jeżeli nie zaznaczono tego na świadectwie chrztu)
  • świadectwa nauki religii
  • zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego o braku okoliczności wykluczających zawarcie związku małżeńskiego
  • potwierdzenie nauk przedmałżeńskich i odbycia spotkań w poradni rodzinnej
  • zaświadczenie o wygłoszeniu zapowiedzi jeżeli głoszone były w innej parafii
  • zaświadczenia o spowiedzi

Termin:

  • 6 miesięcy przed wybraną datą ślubu należy zgłosić się do kancelarii parafialnej w celu ustalenia dokładnej daty ślubu (czasami należy tę datę potwierdzić w wyznaczonym przez księdza terminie).

  • 3 miesiące przed ustaloną datą ślubu w kancelarii parafialnej spisuje się protokół przedślubny. Do spisania protokołu z dokumentów potrzebne będą cztery pierwsze pozycje (patrz wyżej - wymagane dokumenty). Po spisaniu protokołu przez 2 tygodnie w parafiach młodych głoszone są zapowiedzi. Młodzi przystępują po raz pierwszy do spowiedzi. W tym samym czasie należy rozpocząć uczęszczanie na kurs przedmałżeński (kurs trwa do 10 tygodni).

  • Nie wcześniej niż trzy miesiące przed uroczystością należy zdobyć z Urzędu Stanu Cywilnego zaświadczenie o braku okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa (zaświadczenie to jest ważne tylko 3 miesiące). W tym celu należy zgłosić się do U.S.C. z dowodami i skróconymi odpisami aktów urodzenia. Szczególne przypadki poznasz w rozdziale Ślub cywilny.

  • 2 miesiące przed ślubem należy zacząć spotkania w poradni rodzinnej (mogą trwać nawet 6 tygodni).

  • Tydzień przed należy spisać akt ślubu. W tym celu stawiamy się z kompletem dokumentów (bez zaświadczenia o spowiedzi) w kancelarii parafialnej. Do spisania aktu ślubu zgłaszają się również dwaj świadkowie z dowodami osobistymi. Jeżeli świadkowie z jakiś przyczyn nie mogą się stawić wystarczy podać ich imiona, nazwiska, wiek oraz adresy.

  • Dzień przed ślubem po raz drugi przystępujemy do sakramentu spowiedzi.

  • W dniu ślubu należy przyjechać do kościoła na kilkanaście minut przed uroczystością. Wraz ze świadkami udać się do zakrystii. Musimy posiadać zaświadczenia o spowiedzi. Wobec świadków i księdza, który będzie udzielał sakramentu małżeństwa narzeczeni, składając podpisy, potwierdzają wolę wywarcia skutków cywilnych małżeństwa kanonicznego. Dokument podpisują także świadkowie, natomiast duchowny asystujący złoży swój podpis dopiero po zawarciu małżeństwa.

  • W ciągu 5 dni od zawarcia związku małżeńskiego ksiądz zobowiązany jest powiadomić o tym fakcie Urząd Stanu Cywilnego

  • Po około 2 tygodniach w Urzędzie Stanu Cywilnego gotowe są do odebrania skrócone odpisy aktu ślubu. Po odpisy ten może zgłosić się tylko jeden ze współmałżonków, ale z obydwoma dowodami osobistymi (do dowodów wbijane są odpowiednie adnotacje).

Opłaty:

  • w Urzędzie Stanu Cywilnego opłata skarbowa - 50 zł.
  • w kościele - “co łaska”

Opisana powyżej procedura może różnić się nieco w zależności od parafii, w której zawierany jest ślub. Szczegóły dotyczące wystroju kościoła, muzyki, możliwości robienia zdjęć i filmowania omawiamy z księdzem.

Pozdrawiamy

www.dj-na-wesele.pl

Artur i Andrzej

Ślub i Kościół- wszystko co na ten temat wiedzieć powinieneś.

Ślub kościelny

Ślub kościelny jest chyba jedną z najładniejszych ceremonii z jakimi dane jest nam się zetknąć w życiu codziennym. Zgromadzonych w kościele napawa radością, przyprawia o uśmiech, a co niektórych nawet o łzy szczęścia. Jednak z punktu widzenia prawa nie jest w naszym kraju uznawany - rozumiany jest jedynie jako forma pojednania się młodych przed Bogiem. Dlatego też koniecznością jest zawarcie ślubu cywilnego lub zamiast dwóch - wzięcie jednego - ślubu konkordatowego.

Powszechnie przyjęła się zasada, że ślub kościelny należy wziąć w parafii pani lub pana młodego. Oczywiście możemy go zawrzeć w każdej innej parafii, ale w takiej sytuacji potrzebujemy tzw. “licencji” - czyli wyrażenia zgody proboszcza.

Aby w natłoku codziennych zajęć, oraz stresu związanego z sakramentem małżeństwa nie zapomnieć o załatwieniu najdrobniejszej choćby sprawy, poniżej przedstawiamy schemat którym warto się kierować na - niekiedy trudnej - drodze do ołtarza:

Rezerwujemy termin ślubu w wybranym kościele

W myśl zasady “im wcześniej tym lepiej” udajemy się do kancelarii parafialnej na około 6 miesięcy przed planowaną datą zawarcia małżeństwa. Pamiętajmy, że najwięcej małżeństw zawieranych jest w okresie letnim, dlatego planując ślub latem, odkładanie rezerwacji na póĄniej może opóĄnić także datę ślubu.

Dokumenty, które będą od nas wymagane to dowody osobiste oraz metryki chrztu z zawartą informacją o sakramencie bierzmowania. W przypadku gdy jedna ze stron nie posiada owego sakramentu, należy go jak najszybciej uzupełnić, gdyż będziemy na to potrzebowali około 2 miesięcy!

Spisujemy protokół przedślubny

Na 3 miesiące przed planowaną datą ślubu powinien zostać spisany protokół przedślubny. Przyszła para młoda zgłasza się w tym celu ponownie do kancelarii parafialnej. Tym razem liczba wymaganych dokumentów zwiększa się:

  • dowody osobiste,
  • metryki chrztu (oczywiście w uwzględnioną informacją o sakramencie bierzmowania)
  • świadectwa nauki religii (ostatnie jakie posiadamy)
  • zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego o braku jakichkolwiek okoliczności, które mogą wykluczyć zawarcie sakramentu małżeństwa.

Pamiętajmy, że po spisaniu protokółu przedślubnego powinniśmy przystąpić do pierwszego (z dwóch obowiązkowych) sakramentu pokuty, którego potwierdzenie odbycia także będziemy musieli przedłożyć kapłanowi.

Także po spisaniu protokółu głoszone są niedzielne zapowiedzi. A my skupiamy się w tym czasie na naukach przedślubnych…

Niedzielne zapowiedzi

Zapowiedzi głoszone są przez 2 kolejne niedziele po spisaniu protokółu przedślubnego. W przypadku gdy jedna ze stron przyszłej pary młodej pochodzi z innej parafii, w zakresie jej obowiązków należy dostarczenie do własnej parafii informacji o zapowiedziach, które również muszą być odczytane. Dokument polecający wygłoszenie zapowiedzi otrzymamy w kancelarii parafialnej z którą zetknęliśmy się już w dwóch poprzednich punktach.

Po wygłoszeniu zapowiedzi otrzymujemy specjalne zaświadczenie które dostarczamy także do kancelarii parafialnej.

Pobieramy nauki przedmałżeńskie

Kurs przedmałżeński jest koniecznością. Potwierdzenie jego ukończenia przyda nam się na dalszej drodze do sakramentu małżeństwa. Kurs najlepiej rozpocząć na około 3 miesiące przed planowaną datą ślubu. Całość potrwa około 7 - 10 tygodni, a zakończona zostanie obowiązkowym spotkaniem w poradni rodzinnej.

Spisujemy akt ślubu (przyszła para młoda oraz świadkowie)

Na około tydzień przed terminem ślubu udajemy się ponownie do kancelarii parafialnej. Tym razem obowiązkowo stawiają się z nami świadkowie. To właśnie teraz potrzebne nam będą wszelkie zaświadczenia oraz dokumenty, które uzbieraliśmy podczas załatwiania spraw opisanych w poprzednich punktach.

Narzeczeni dostarczają do biura parafialnego następujące dokumenty i zaświadczenia:

  • dowody osobiste
  • zaświadczenie ukończenia nauk przedmałżeńskich wraz adnotacją o odbyciu spotkań w poradni rodzinnej
  • zaświadczenie o wygłoszeniu niedzielnych zapowiedzi (tylko dla osoby która pochodzi z poza parafii). W przypadku gdy obie strony pochodzą z jednej parafii, ten punkt pomijamy.

Obowiązkiem świadków jest dostarczenie jedynie dowodów osobistych. W nagłych sytuacjach, w których świadek nie może np. stawić się w kancelarii parafialnej w umówionym terminie, odpowiednie dane mogą dostarczyć do księdza narzeczeni (imię, nazwisko, adres zamieszkania, rok urodzenia, wykonywany zawód, wyznanie).

Przeddzień ślubu

Po za ostatecznymi przygotowaniami do ślubu, jedyne o czym musimy tego dnia pamiętać to o drugim sakramencie pokuty, który obowiązuje nas właśnie w przeddzień udania się do ołtarza. Tak jak w przypadku pierwszego sakramentu pokuty - tym razem także otrzymamy zaświadczenie o jego odbyciu. Zaświadczenie zabieramy następnego dnia do kościoła.

Dzień ślubu

To najważniejszy, a zarazem najbardziej stresujący dzień podczas całej 6-cio miesięcznej “kampanii” przedmałżeńskiej. Zalecamy oczywiście dużą dawkę spokoju, oraz pogody ducha - przecież wszystko mamy już tak idealnie dopięte na ostatni guzik!

W kościele wypada nam zjawić się trochę wcześniej. Narzeczeni dostarczają do zakrystii zaświadczenie z wczorajszego sakramentu pokuty, a świadkowie dostarczają obrączki.

Cała czwórka zobowiązana jest w obecności kapłana do podpisania specjalnego zaświadczenia związanego ze zbliżającą się uroczystością oraz pojednaniem przed Bogiem przyszłej pary młodej.

Teraz czeka już tylko sama uroczystość sakramentu małżeństwa… powodzenia!

Uroczystość

Sakrament małżeństwa może mieć różny przebieg - najczęściej w zależności od regionu naszego kraju. Jednak wszystkie te aspekty oraz sam program przebiegu uroczystości ustalany jest z kapłanem na bieżąco przez okres poprzedzający ślub.

Składanie życzeń, obdarowywanie prezentami, forma witania pary młodej jest różna w różnych częściach kraju, dlatego też nie jesteśmy jej w stanie dokładnie przedstawić.

Uwagi

Pomijając kwestie czysto programowe, należy pamiętać, że oprawa muzyczna podczas mszy świętej, wystrój kościoła, sprawy dotyczące filmowania czy fotografowania, należy omówić z księdzem prowadzącym wcześniej. Nierzadko bywają problemy, w których kapłan nie wyraża zgody na użycie podczas ceremonii kamery bądĄ też aparatu fotograficznego. Warto więc pomyśleć o tym nie tworzyć niepotrzebnych konfliktów.

Artykuł znaleziony na portalu www.slub-wesele.pl

pozdrawiamy

www.dj-na-wesele.pl

Artur i Andrzej

Opublikowany w: on kwiecień 10, 2008 at 8:20 przed południem Komentarze (0)
Tags: , , ,