Zaręczyny

ślub zaręczyny pierścionek zaręczynowy Ślub dwojga ludzi - według dawnego obyczaju - powinien być poprzedzony oświadczynami i zaręczynami. Nie ma żadnego prawnego ani środowiskowego przymusu do oświadczyn. Jest to swego rodzaju niepisana umowa pomiędzy przyszłymi małżonkami a także ich rodzinami. W tradycji oświadczyny były czymś nieodzownym do zawarcia małżeństwa. Narzeczony odwiedzał dom ukochanej, zwracał się o rękę do jej ojca, jeśli on wyraził zgodę planowano zaręczyny. Po ślubie córka przekazywana była spod władzy ojca, albo innego męskiego członka rodziny pod władzę męża.

Zawarcie małżeństwa bez oświadczyn i zaręczyn nie było możliwe. Nie były też obojętne względy majątkowe. Rodzice wybierali swym dzieciom partnerów, a dzieci musiały się podporządkować. Niekiedy dziewczyna swego wybranka po raz pierwszy widziała podczas zaręczyn. Z tej okazji w domu narzeczonej organizowano huczne przyjęcie, na które zapraszano rodziny i znajomych. Centralnym wydarzeniem przyjęcia było nałożenie pierścionków. Narzeczony nakładał wybrance pierścionek na czwarty palec lewej ręki i zobowiązywał się do zawarcia małżeństwa. Panna obdarowywała narzeczonego sygnetem, co było równoznaczne z przyrzeczeniem małżeństwa. Oba pierścionki miały białe kamienie, co symbolizowało szczęście i powodzenie. Często podczas zaręczy ustalano też datę ślubu. Bez istotnych powodów z obietnicy małżeństwa nie można było się wycofać.

Dziś oficjalne zaręczyny z udziałem członków obu rodzin najczęściej poprzedzone są intymnymi oświadczynami, gdzie młodzi wyznają sobie miłość i przyrzekają być na zawsze razem. Jeśli rodziny narzeczonych się jeszcze nie poznały to zaręczyny są wspaniałą okazją do takiej prezentacji. Zaręczyny zorganizowane mogą być w kameralnym gronie (rodzice i narzeczeni) w domu lub też bardziej hucznej formie, w lokalu z udziałem całej rodziny obu stron. W takim przypadku na 3-4 tygodnie wcześniej należy rozesłać zaproszenie.

O uroczystym charakterze spotkania zaręczynowego decyduje jego oficjalna część, to znaczy wręczenie przyszłej pannie młodej pierścionka zaręczynowego. Jego wybór jest niezwykle istotny, dlatego warto też poprosić o pomoc np. przyjaciółkę naszej wybranki. Pomoże nam kupić odpowiedni rozmiar pierścionka. Właściwy wybór pierścionka, piękny bukiet kwiatów z pewnością zapewni nam przychylność narzeczonej i jej rodziców. Przyszłą teściową należy obdarować stosownym bukietem kwiatów, a teścia markowym trunkiem. Po wspólnym obiedzie, kiedy atmosfera się rozluźni przyszły pan młody prosi o zabranie głosu i oświadcza się wybrance. Po oświadczynach jeśli młodzi i ich rodziny wykazują chęci można rozpocząć wstępne rozmowy dotyczące uroczystości ślubnej.

Artykuł znaleziony na: www.slub-wesele.pl

Pozdrawiam

dj na wesele

Artur

Opublikowany w: on kwiecień 28, 2008 at 11:28 pm Komentarze (0)
Tags: , , , ,

Niezwykłe kreacje ślubne…..

Głęboko w internecie znalazłem kilka ciekawych zdjęć. Jestem bardzo ciekaw kiedy taka innowacja zagości na naszych przyjęciach. Kiedy będziemy tak odważni i przestaniemy zwracać uwagę na patrzenie innych? Kiedy będziemy potrafili z dystansem podejść do siebie i do przyjęcia weselnego?

Dlaczego obecnie wesele narzeczonym kojarzy się jedynie z tremą, stresem. Wydaje mi się, że za poważnie do tego wszystkiego podchodzimy.

Jestem pewny, ze szybko zmiany mentalności u nas się nie dokonają, ale popatrzeć na ciekawe zdjęcia zawsze można.

enjoy ;)



Opublikowany w: on kwiecień 22, 2008 at 4:56 pm Komentarze (0)
Tags: , , , , ,

….. i tory weselne!!

Pozdrawiamy

dj na wesele .pl

Artur i Andrzej

Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dobrze zarabiają

Artykuł znaleziony na stronie praca.gazeta.pl

Sezon ślubny rozkręca się na dobre. Ale dla speców od ślubów i wesel praca zaczyna się już w styczniu - czas poszukać idealnej sali, dekoracji i całego mnóstwa ważnych drobiazgów. Mimo, że takie usługi nie należą do najtańszych, to zainteresowanie nimi cały czas rośnie.

Zobacz powiekszeniePrzygotowanie najważniejszego dnia życia to nie lada przedsięwzięcie. Wobec różnych organizacyjnych wyzwań, wypowiedzenie sakramentalnego “tak” wydaje się dziecinnie proste. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na skorzystanie z usług organizatora ślubów, a dokładniej mówiąc organizatorki, bo panów wykonujących ten zawód można policzyć na palcach jednej ręki. To osoba, która może przejąć na siebie wszelkie zajęcia, które spędzają nowożeńcom sen z powiek - od znalezienia sali, zapewnienia transportu i noclegu dla gości, przez dobranie odpowiednich dekoracji sali, na wieczorze panieńskim skończywszy. Organizator ślubów to połączenie stylisty, dekoratora wnętrz, menedżera i sprzedawcy, ale oprócz tego również mediatora, a przy trudniejszych klientach, również psychoterapeuty.

Prawo do ślubu

Monika Petersburska właścicielka firmy Tango Milonga - Wedding Coordination jest z zawodu prawnikiem, ale po ukończeniu studiów nie zdecydowała się na zrobienie aplikacji i wybrała karierę organizatorki ślubów: - Moje wykształcenie to wbrew pozorom duży atut. Często małżonkowie radzą się mnie również w sprawach prawnych, takich jak chociażby sprawy majątkowe czy różne formalności związane ze ślubem. Nie zostałam prawnikiem, bo nie interesowała mnie monotonna praca za biurkiem. Zawsze lubiłam kontakt z ludźmi i nowe wyzwania - dodaje.

Twierdzi też, że najbardziej w tej pracy podoba jej się pozytywna energia, której dostarcza - szczególnie, kiedy słyszy pochwały z ust swoich klientów i czuje, że pomaga im spełniać ich największe marzenia. Na dużą satysfakcję wskazuje również Zuza Kuczbajska ze Ślubnej Pracowni. Ale zauważa też inne zalety takiego zawodu: - Moja przygoda ze ślubami zaczęła się wiele lat temu, ponieważ jestem skrzypaczką i zarabiałam właśnie na przyjęciach weselnych. Znałam dużo osób z branży, więc miałam ułatwiony start. Oprócz tego jestem animatorem kultury, więc mam też przygotowanie bardziej teoretyczne - mówi. Za największą zaletę tego zawodu uważa to, że pracuje na zasadzie samozatrudnienia i może sama organizować sobie pracę. Oprócz tego docenia możliwości wykorzystania swojej kreatywności i tworzenia nowych, ciekawych pomysłów i spotykania ciekawych ludzi.

Kwiaty i faktury

- Ludziom wydaje się, że praca organizatora ślubów wygląda jak w hollywoodzkim filmie “Powiedz tak” z Jennifer Lopez - mówi Zuza Kuczbajska - No tak, ja mogę się zająć wyborem wstążeczki, ale ja muszę ją też zamówić, odebrać za nią faktury, zapłacić podwykonawcom. Tak naprawdę ta praca wcale nie jest łatwa i banalna, to nieraz ciężka i stresująca harówka od rana do wieczora, również w soboty i niedziele, bo przecież wtedy najczęściej odbywają się ceremonie.

Długo można by wymieniać wszystkie kwestie, które trzeba ogarnąć w czasie przygotowań. Zawsze podstawą jest spotkanie z klientem i rozmowa, lub wypełnienie szczegółowej ankiety, w której młodzi wyrażą swoje oczekiwania, preferencje oraz ogólną wizję uroczystości. Potem trzeba zająć się takimi rzeczami, jak wybór kościoła lub urzędu, organizacja transportu dla młodych i gości, noclegi, wybór sali i hotelu, catering, wszystkie kwestie związane z ubiorem i makijażem, zdjęcia, dekoracje kościoła i sali, zaproszenia, wybór i nadzór nad orkiestrą i kelnerami, a nawet wybór obrączek.

Oprócz tego organizator, lub jego pomocnicy są obecni w czasie całej ceremonii i wesela - oprócz wszelkich kwestii organizacyjnych, muszą też radzić sobie na bieżąco ze wszelkimi problemami, które i tak zawsze się pojawią. Kuczbajska: - Organizator, to osoba, które jest odpowiedzialna tak naprawdę za wszystko. Najgorsze są sytuacje, kiedy klient obiecuje, że coś zrobi, a potem się okazuje, że mu się nie udało. Pamiętam parę, która miała sama zamówić sobie kamerzystę - akurat okazało się, że był to mój znajomy. Zadzwoniłam, żeby upewnić się, że wszystko jest w porządku i dostałam potwierdzenie. Tymczasem okazało się, że klient na czas nie wpłacił zaliczki i termin stracił, o czym dowiedziałam się na dzień przed ślubem. Skąd potwierdzenie? Pracownia miała dwóch panów młodych o tym samym nazwisku - dodaje z uśmiechem.

Jednak takie wypadki w sytuacji ogromnego stresu nie są wcale zabawne. Szczególnie, że negatywne emocje często gromadzą się na Bogu ducha winnym organizatorze. Często młodzi podejmują decyzje, które potem nie podobają się ich rodzicom. Ale to organizator jest zazwyczaj głównym adresatem żalów. Monika Petersburska podkreśla, że praca w tej branży to duża odpowiedzialność i często prawdziwe wyzwanie: - Na każdym ślubie jestem osobiście. Można powiedzieć, że poświęcam całą siebie, bo jest to przecież najważniejszy dzień w ich życiu. Odczuwam ogromny stres, bo widzę jak wiele rzeczy od nas niezależnych może pójść nie tak, dlatego trzeba pilnować nawet najmniejszych detali - mówi. Pytana o szczegóły, wymienia chociażby, że trzeba zadbać o to, żeby tort był podany na czas, czy orkiestra gra muzykę, która wcześniej była ustalona, czy panna młoda nie zahaczyła o coś welonem, który w efekcie może się zniszczyć. Zawsze zostaję do samego końca wesela i odjeżdżam w tym samym czasie co państwo młodzi. Na koniec lubię zobaczyć jak zadowoleni goście bezpiecznie odjeżdżają do domu - dodaje.

Klient nasz pan

Ponoć na rynku działa kilku mężczyzn-organizatorów, ale jednak w przeważającej większość tą pracą zajmują się kobiety. W zasadzie można znaleźć dwa powody takiej sytuacji. Po pierwsze większość panów nie ma tego wyczucia i smaku, co kobiety. Często przygotowania wymagają wyborów między drobnymi detalami, między bladym różem a fuksją i ogólnie pozostawania w świecie koronek, haftów i kwiatowych aplikacji na welonie. Poza tym, jak przyznają obie konsultantki - kobieta z kobietą łatwiej się dogada, szczególnie, że bardzo wiele decyzji dotyczy stricte panny młodej - jej sukni, makijażu, wyboru kosmetyczki i tym podobne. Dlatego pewnie większość par oczekuje, że ich ślubem zajmie się raczej kobieta niż mężczyzna. Jednak to, co zazwyczaj przeważa przy wyborze odpowiedniej osoby do organizacji przygotowań, to dotychczasowy dorobek konsultanta - swego rodzaju portfolio, ale najlepiej jeżeli jest to po prostu rekomendacja zadowolonych znajomych. Sposobem, żeby zachęcić nowych klientów są też targi ślubne, które odbywają się na początku roku, kiedy większość par zaczyna poważne przygotowania do sezonu ślubnego.

Kim są klienci? Jak twierdzi Zuza Kuczbajska, to obecnie coraz częściej dobrze zarabiający przedstawiciele klasy średniej. Na własną potrzebę dzieli ich na trzy kategorie - osoby po trzydziestce, które samodzielnie pokrywają wszystkie wydatki, młodzi, których wesele finansują w całości rodzice (w tej kategorii mieszczą się również nowożeńcy, którzy na stałe mieszkają za granicą). Oddzielną, ale widoczną kategorię stanowią osoby młode pochodzące spoza wielkich miast, które muszą stawić czoło tradycyjnym zapędom rodziców i najbliższej rodziny. Według Kuczbajskiej, najlepszymi klientami są zazwyczaj osoby dojrzałe o ustalonej sytuacji zawodowej. Zazwyczaj nie mają oni czasu na samodzielne zajęcie się ceremonią ślubną, a konsultanta traktują w biznesowy sposób. Są przyzwyczajeni do zlecania wykonywania określonych usług wyspecjalizowanym osobom, więc również sprawne przeprowadzenie ślubnej ceremonii traktują w kategoriach długoterminowego projektu. Oczekują wysokiej jakości, ale też sumiennie wywiązują ze swojej części zadań i mają dużą dozę zaufania. Problemy zazwyczaj pojawiają się w dwóch przypadkach - kiedy na scenę wkraczają rodzice oraz kiedy para młoda nie potrafi obdarzyć wystarczającym zaufaniem organizatora. - Istnieje taka grupa klientów, którzy bardzo chcieliby sami zorganizować uroczystość, ale pracują zbyt ciężko, żeby dać radę. Zdarza się, że dość nieprzyjemnie odnoszą się do organizatora i próbują na każdym kroku kontrolować jego pracę - chcą dostawać kopie wszystkich wysyłanych e-maili czy najdrobniejszych umów. Nie wierzą, że osoba z zewnątrz może poradzić sobie z wieloma decyzjami równie dobrze jak oni, nawet jeżeli jest profesjonalistą. Często niestety okazują się też bardzo roszczeniowi i ciężko zbudować z nimi tę nić porozumienia, która jest niezbędna, żeby lepiej odgadnąć ich potrzeby i tak naprawdę wykonać dobrze całą pracę - mówi Kuczbajska.

Ale mamo…

Ale ciekawiej zaczyna się robić, kiedy pałeczkę przejmują rodzice, szczególnie jeżeli to oni finansują całe przedsięwzięcie. Często oceniają pomysły dzieci przez pryzmat swoich doświadczeń i chcą pod nie podporządkowywać wszelkie decyzje. Albo traktują organizatora jako największego wroga, albo wprost przeciwnie - jako sekretnego sprzymierzeńca, który pomoże wyperswadować nowożeńcom zbyt ekstrawaganckie pomysły. W takiej sytuacji najlepsze co można zrobić to wycofać się i unikać wciągania w konflikty, ale niestety jest to trudne, jeżeli sami zainteresowani są w Londynie, a w kraju całe przygotowanie koordynują rodzice. Konsultant ślubny musi pamiętać, że para młoda ma prawo realizować swoją wizję, ale też musi dbać o dobry całościowy efekt. Zdarzają się pomysły zdecydowanie kiepskie i wtedy trzeba dyplomatycznie, ale jednak wyperswadować pewne koncepcje. Zuza Kuczbajska: - Pamiętam panią, która upierała się przy brokatowym makijażu. Mówiłam jej, że to kiepski pomysł bo cała jej twarz będzie świecić się na zdjęciach, ale uparła się przy swoim. Oczywiście miałam rację, ale wiem, że zrobiłam to, co do mnie należało - wspomina. - Podobnie rzecz się ma, kiedy przychodzi do wyboru sukni. Jeżeli kobieta jest nieco puszysta, to odradzam jej wybór typowej sukni-bezy, jeżeli wiem, że będzie w niej wyglądać niekorzystnie. Ale z drugiej strony poruszamy się w sferze gustów - ja jestem minimalistką i nie przepadam za balonami, serpentynami, czy przedłużonymi limuzynami. Ale jeżeli klient zawsze o tym marzył, to staram się dopasować to jakoś do całej koncepcji.

10 tys. zł za parę…

Jakie predyspozycje powinien mieć organizator ślubów? - Podstawa to cierpliwość i dobra organizacja pracy - mówi Monika Petersburska. - Trzeba umieć wysłuchać klienta, jego potrzeb i wizji wesela. Czasem też przydają się umiejętności mediacyjne, a wręcz terapeutyczne, szczególnie na kilka dni przed uroczystością, kiedy emocje biorą górę. Na pewno nie jest to zajęcie dla ludzi zamkniętych w sobie, nieśmiałych, a przede wszystkim roztrzepanych. Osoby, które mają dużą szansę na sukces to przede wszystkim ludzie z duszą artysty, ale także mocno stąpający po ziemi m.in. psychologowie, prawnicy. Muszą być to ludzie znający języki obce, chociaż wykształcenie wyższe nie jest konieczne - dodaje. Oprócz tego niezbędne jest prawo jazdy i posługiwanie się komputerem. Petersburska: - Dostaję kilka CV tygodniowo, ale niewiele z tych osób orientuje się na czym ta praca polega. Dostaję dużo e-maili od kobiet, które są po prostu zdesperowane długotrwałym poszukiwaniem pracy. Ja natomiast staram się polegać na sprawdzonych i zaufanych ludziach - mówi. Podobne doświadczenia ma Zuza Kuczbajska: - Wiele niedoszłych konsultantek to po prostu kobiety, które obejrzały film i wydaje im się, że to lekka i łatwa praca, a doświadczenie w postaci własnego wesela całkowicie wystarczy.

Zarobki w branży są zazwyczaj uzależnione nie tyle od wartości samego wesela, ale od czasu, który trzeba poświęcić na jego przygotowanie, ale zazwyczaj usługi organizatora to od 5 do 20 procent kosztu całej uroczystości. Najwięcej pracy przynoszą pierwsze tygodnie współpracy - potem wystarczy dopilnowywać kolejnych punktów i ustaleń. Oczywiście praca w nienormowanych godzinach to pokusa, żeby poświęcić wakacje na rzecz kolejnego klienta, ale nie można przesadzać. Zazwyczaj jeden konsultant może obsługiwać jednocześnie od 5 do 10 par, ale najlepiej, jeżeli ich wesela są rozłożone równomiernie na cały sezon. Zuza Kuczbjaska mówi, że przeciętnie na jednym weselu zarabia od około 6 do10 tysięcy złotych (zależy czy ślub odbywa się w dużym mieście czy nie), ale jak dotąd najwięcej udało jej się zarobić 15 tysięcy (w przypadku bardzo dużego wesela na 400 osób). Są to niezłe pieniądze, ale okupione dużym stresem i niejedną nieprzespaną nocą: - Pamiętam jedno wesele, które było wyjątkowo trudne, to była para mieszana, która musiała przyspieszyć datę ślubu z powodu grożącej narzeczonemu deportacji. Tak naprawdę mieliśmy tydzień, a ich wymagania były bardzo wysokie. Szczególnie, że wesele miało odbyć się w piątek, w klubie, który trzeba było na tę okazję specjalnie zamknąć - opowiada.

Jak wygląda dzień pracy organizatora ślubu? Zuza Kuczbajska wstaje o 9, i do 17 pracuje na komputerze. Po południu jej klienci kończą pracę, więc ma możliwość się z nimi spotkać. Czasem trwa to do późnych godzin nocnych. Kiedy nie ma spotkań, załatwia różne sprawy organizacyjne poza domem. Również Monika Petersburska dopasowuje się do potrzeb swoich klientów. - W tym zawodzie bardzo łatwo jest wpaść w pracoholizm, więc jeśli to tylko możliwe staram się jeden dzień w tygodniu mieć tylko dla siebie Większość klientów respektuje mój prywatny czas - dodaje.

Zobacz powiekszenie

<!–1–>

Obrączki “szyte na miarę”

Obrączki “szyte na miarę”


obraczki ślubne Paweł Szcześniak - ekspert w zakresie biżuterii ślubnej, właściciel firmy GOLD COMMERCE

Jak długo działa firma GOLD COMMERCE i co oferuje swoim klientom?
Pracownia złotnicza Gold Commerce ma już przeszło 20 lat, a rodzina Szcześniaków pracuje w branży złotniczej od ponad czterech dekad. Janusz Szcześniak, mój ojciec, ukończył słynną szkołę jubilerską przy ul. Złotej i od lat 70′ych, jako mistrz złotnictwa, tworzy unikatowe wyroby biżuteryjne. Teraz, firma Gold Commerce bazuje na jego doświadczeniu i kunszcie kształcąc pracujących dla nas mistrzów rzemiosła. Dzięki temu, że zatrudniamy wyłącznie najlepszych fachowców jesteśmy w stanie oferować naszym klientom wyroby najwyższej jakości, charakteryzujące się wyszukanym stylem. Odnawiamy również biżuterię naszych klientów - przyświeca nam motto mówiące, że “każdej biżuterii można przywrócić dawny blask”. We wszystkim co robimy, jak przystało na firmę rodzinną, z tradycjami, oferujemy ciepłą i zarazem profesjonalną obsługę.

Skąd czerpiecie inspiracje do kolekcji?
Z bardzo wielu źródeł. Mistrzowie złotnicy pracujący w naszej firmie to skarbnica wiedzy i pomysłowości jednak, przede wszystkim, staramy się być na bieżąco ze światowymi trendami. Stale współpracujemy z kilkoma firmami z kolebki europejskiego złotnictwa - niemieckiego miasteczka Pforzheim, gdzie tworzy się nowe style i tendencje w wyrobie biżuterii. Staramy się aby nasze fasony nawiązywały do tych wychodzących spod ręki mistrzów światowego formatu.

obraczki ślubne A kim są klienci firmy GOLD COMMERCE?
W chwili obecnej, koncentrujemy się na wyrobach związanych z branżą ślubną - obrączkach i pierścionkach zaręczynowych, a więc naszymi klientami są pary przygotowujące się do poważnego kroku na życiowej drodze. Najczęściej, to ludzie zabiegani z powodu wszystkich wiążących się ze ślubem formalności i spraw. Staramy się więc jak najbardziej ułatwić im wybór obrączek bądź pierścionka. Wszystkie formalności załatwiamy sami a klienta informujemy pocztą elektroniczną, bądź telefonicznie, kiedy zamawiany przez nich wyrób jest gotowy do odebrania. Potrafimy również dostosować się do zasobności portfela - obrączki mogą kosztować od paruset do kilku tysięcy złotych za parę.

obraczki ślubne Jakie są ostatnie trendy jeżeli chodzi o obrączki ślubne?
Przede wszystkim oferta stała się daleko bardziej różnorodna. We wszystkich dziedzinach życia zaczyna panować zjawisko powszechnej indywidualizacji - personalizacja telefonów komórkowych, “tuning” samochodowy, osobiste usługi bankowe. Chcemy się wyróżniać i różnić od siebie nawzajem i ten trend ma również swoje odzwierciedlenie w złotnictwie. Coraz więcej klientów decyduje się na obrączki zdecydowanie odbiegające od klasycznych krążków z żółtego złota. W zasadzie standardem jest wykonanie dwóch różnych obrączek dla pana i pani - panowie wolą stonowane i nieco szersze, panie proszą o oprawienie w obrączce kamieni i delikatniejszy profil. Można powiedzieć, że parę obrączek łączy już tylko główny motyw. Jeżeli chodzi o konkretne wzory, to popularność zdobywają sobie obrączki obrotowe, a także łączone - wykonane z kilku kolorów złota.

obraczki ślubne Często zdarzają się nietypowe zamówienia?
Oczywiście, ale zależy nam na całkowitym spełnieniu życzeń naszych klientów. Dlatego właśnie gotowi jesteśmy zamawianą biżuterię “uszyć na miarę”, zgodnie z sugestiami i projektem klienta. Jeżeli tylko coś jest technicznie możliwe, na pewno podejmiemy się wykonania takiego produktu. Konsekwencją jest około dwumiesięczny okres realizacji zamówienia, więc namawiamy przyszłych państwa młodych do wcześniejszego planowania wizyty u jubilera i nie zostawiania tej sprawy na ostatnią chwilę. Zwracamy również uwagę na komfort noszenia obrączek - w końcu powinny służyć przynajmniej jakieś 50-60 lat! Nasze wyroby są w środku specjalnie wyoblone, łatwiej je założyć i zdjąć, nawet przy wystających kostkach. Zapewniamy również wieloletnią gwarancję i serwis.

Jakie są plany GC na przyszłość?
W pierwszej kolejności chcemy rozszerzyć asortyment oferowanej biżuterii i otworzyć nowe punkty obsługi i sprzedaży, cały czas, konsekwentnie stawiając na jakość. Marka GC jest na tyle rozpoznawalna, że postanowiliśmy wyjść poza branżę ślubną. Obecnie, jesteśmy w trakcie przygotowań do wielkiego otwarcia naszej rewitalizowanej witryny internetowej i e-sklepu. Właśnie otworzyliśmy stoisko z biżuterią alternatywną w Galerii Mokotów. Planujemy stworzenie limitowanej kolekcji ekskluzywnych akcesoriów użytkowych, ale na razie nie chciałbym uprzedzać faktów. Na pewno najbliższe lata będą okresem dalszego dynamicznego rozwoju firmy, a jedyną niezmienną wartością będzie jakość oferowanych przez nas produktów i usług.
obraczki ślubne obraczki ślubne

obraczki ślubne obraczki ślubne

Gold Commerce
00-100 Warszawa
Ul. Przechodnia 2
(wejście od ul. Marszałkowskiej)

Tel./fax: (22) 620 04 66
Mob.: 602 74 24 19
e-mail: biuro@goldcommerce.pl

www.goldcommerce.pl
www.obraczkislubne.pl
www.pierscionkizareczynowe.pl

Ślubów coraz więcej (w urzędach stanu cywilnego)

Coraz więcej ślubów odbywa się w urzędach stanu cywilnego. Od początku roku  w Gdańsku cywilnych związków zawarto o 15 proc. więcej aniżeli w tym   samym okresie w roku ubiegłym, w Sopocie – o 13 proc. więcej

Rekordową liczbę ślubów cywilnych zawarto w dniu z trzema siódemkami - 7 lipca 2007 roku. W Gdańsku tego dnia na ślubnym kobiercu stanęło 42 pary. Ślubów udzielano tego dnia w dwóch miejscach – w Pałacu Opatów i Nowym Ratuszu. W Sopocie zaplanowano 7, z czego 3 przełożono na inny termin, ponieważ tatusiowie państwa młodych nie dojechali.

- Przeżywamy prawdziwe ślubne szaleństwo – mówi Grzegorz Greafling, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Gdańsku. – Z miesiąca na miesiąc obserwujemy tendencję wzrostową.

W miniony piątek w Gdańsku zawarto dziesięć ślubów, w sobotę – 19. Dla tych, którzy wybierają ceremoniał “dwa w jednym” czyli nie zawierają związku cywilnego i zamierzają stanąć na ślubnym kobiercu w kościele, w USC wydawane są tzw. zaświadczenia konkordatowe.

- Tendencja wzrostowa wynika przede wszystkim z tego, że dorośleje kolejne pokolenie demograficznego wyżu - mówi Ewa Sylta z Urzędu Stanu w Cywilnego Sopocie. – Na ślubnym kobiercu stają osoby urodzone w latach 80. Więcej jest zarówno ślubów cywilnych, jak i konkordatowych.

Sporo młodych ludzi przebywających czasowo w Irlandii lub Wielkiej Brytanii w celach zarobkowych przyjeżdża do kraju, by zawrzeć cywilny związek małżeński i powraca do pracy za granicą, ponieważ tym kraju małżeństwa mają jakieś ulgi.

- Po powrocie na stałe do Polski zawierają już tylko związki wyznaniowe – ponieważ wiążą się one z większą oprawą, wyższymi kosztami - stwierdza Ewa Sylta.

Autor: Katarzyna Korczak, Gazeta Gdańska

Źródło i zdjęcie: www.trojmiasto.pl

Opublikowany w: on kwiecień 17, 2008 at 9:10 pm Komentarze (0)
Tags: , , , , ,

Ślub konkordatowy

Artykuł znaleziony na stronie: www.waszewesele.pl

    Od lipca 1998 roku (po podpisaniu ustawy konkordatowej przez Polskę i Stolicę Apostolską) wystarczy zawrzeć związek małżeński w kościele oraz dopełnić kilku formalności, aby był on uznawany przez polskie prawo. Jest to tzw. ślub konkordatowy. Ślub konkordatowy najczęściej jest zawierany w parafii panny młodej lub pana młodego. Można jednak wziąć ślub także w innym kościele. Wzięcie ślubu w innej parafii wymaga zgody własnej parafii.

Wymagane dokumenty:

  • dowody osobiste
  • metryki chrztu (nie starsze niż 3-miesięczne)
  • zaświadczenia o bierzmowaniu (jeżeli nie zaznaczono tego na świadectwie chrztu)
  • świadectwa nauki religii
  • zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego o braku okoliczności wykluczających zawarcie związku małżeńskiego
  • potwierdzenie nauk przedmałżeńskich i odbycia spotkań w poradni rodzinnej
  • zaświadczenie o wygłoszeniu zapowiedzi jeżeli głoszone były w innej parafii
  • zaświadczenia o spowiedzi

Termin:

  • 6 miesięcy przed wybraną datą ślubu należy zgłosić się do kancelarii parafialnej w celu ustalenia dokładnej daty ślubu (czasami należy tę datę potwierdzić w wyznaczonym przez księdza terminie).

  • 3 miesiące przed ustaloną datą ślubu w kancelarii parafialnej spisuje się protokół przedślubny. Do spisania protokołu z dokumentów potrzebne będą cztery pierwsze pozycje (patrz wyżej - wymagane dokumenty). Po spisaniu protokołu przez 2 tygodnie w parafiach młodych głoszone są zapowiedzi. Młodzi przystępują po raz pierwszy do spowiedzi. W tym samym czasie należy rozpocząć uczęszczanie na kurs przedmałżeński (kurs trwa do 10 tygodni).

  • Nie wcześniej niż trzy miesiące przed uroczystością należy zdobyć z Urzędu Stanu Cywilnego zaświadczenie o braku okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa (zaświadczenie to jest ważne tylko 3 miesiące). W tym celu należy zgłosić się do U.S.C. z dowodami i skróconymi odpisami aktów urodzenia. Szczególne przypadki poznasz w rozdziale Ślub cywilny.

  • 2 miesiące przed ślubem należy zacząć spotkania w poradni rodzinnej (mogą trwać nawet 6 tygodni).

  • Tydzień przed należy spisać akt ślubu. W tym celu stawiamy się z kompletem dokumentów (bez zaświadczenia o spowiedzi) w kancelarii parafialnej. Do spisania aktu ślubu zgłaszają się również dwaj świadkowie z dowodami osobistymi. Jeżeli świadkowie z jakiś przyczyn nie mogą się stawić wystarczy podać ich imiona, nazwiska, wiek oraz adresy.

  • Dzień przed ślubem po raz drugi przystępujemy do sakramentu spowiedzi.

  • W dniu ślubu należy przyjechać do kościoła na kilkanaście minut przed uroczystością. Wraz ze świadkami udać się do zakrystii. Musimy posiadać zaświadczenia o spowiedzi. Wobec świadków i księdza, który będzie udzielał sakramentu małżeństwa narzeczeni, składając podpisy, potwierdzają wolę wywarcia skutków cywilnych małżeństwa kanonicznego. Dokument podpisują także świadkowie, natomiast duchowny asystujący złoży swój podpis dopiero po zawarciu małżeństwa.

  • W ciągu 5 dni od zawarcia związku małżeńskiego ksiądz zobowiązany jest powiadomić o tym fakcie Urząd Stanu Cywilnego

  • Po około 2 tygodniach w Urzędzie Stanu Cywilnego gotowe są do odebrania skrócone odpisy aktu ślubu. Po odpisy ten może zgłosić się tylko jeden ze współmałżonków, ale z obydwoma dowodami osobistymi (do dowodów wbijane są odpowiednie adnotacje).

Opłaty:

  • w Urzędzie Stanu Cywilnego opłata skarbowa - 50 zł.
  • w kościele - “co łaska”

Opisana powyżej procedura może różnić się nieco w zależności od parafii, w której zawierany jest ślub. Szczegóły dotyczące wystroju kościoła, muzyki, możliwości robienia zdjęć i filmowania omawiamy z księdzem.

Pozdrawiamy

www.dj-na-wesele.pl

Artur i Andrzej

Kursy dla narzeczonych w Egurrola Dance Studio

Z racji tego, że uczęszczam do tej szkoły, w momencie gdy znalazłem to ogłoszenie, postanowiłem je opublikować specjalnie dla Was.

Pozdrawiam

www.dj-na-wesele.pl

Artur

Warszawska szkoła tańca Egurrola Dance Studio zaprasza na kursy dla narzeczonych.

Proponowane zajęcia opracowane są specjalnie pod kątem par narzeczonych, pragnących szybko zdobyć umiejętności niezbędne do efektownego zaprezentowania się w tańcu. Podczas lekcji nacisk położony jest na opanowanie pierwszego tańca, którym zwykle jest walc. Ponadto lekcje obejmują m. in. naukę tanga, cha cha cha, samby-disco, tak by narzeczeni czuli się komfortowo przy różnorodnych rytmach muzyki. Szkoła proponuje także lekcje indywidualne.

Instruktorzy prowadzący lekcje mają na swoim koncie liczne sukcesy jako tancerze, a jednocześnie są doświadczonymi pedagogami, którzy potrafią swoją pasję przekazać innym i nauczyć także tych, którzy wcześniej nie mieli kontaktu z tańcem.

Szkoła otwarta jest siedem dni w tygodniu do godz. 22.00. Profesjonalne sale i zaplecze (szatnie, łazienki) gwarantują komfort zajęć.

Zapisy i informacje:
Egurrola Dance Studio
Warszawa
Żwirki i Wigury 99a
Al. Jerozolimskie 91
Kasprzaka 24a
e-mailowo: studio@taniec.com.pl

telefonicznie:
0 22 824 02 01, 0 22 824 07 12, 0 22 621 27 27, 0 22 427 32 74

Informacja o bieżących kursach także na
www.taniec.com.pl

Weselne menu


Wybór weselnego menu należy do pary młodej. Restauracje czy domy weselne, w których organizowane jest przyjęcie weselne, zazwyczaj przedstawiają parze młodej własną propozycję weselnych dań.

Jednak para młoda nie musi ich zaakceptować i może przedstawić własne upodobania kulinarne. Potrawy serwowane podczas przyjęcia weselnego powinny mieć różnorodne smaki, dostosowane do gustów gości. Dobrze, jeśli zaproszeni mają możliwość wyboru przynajmniej z dwóch potraw, np. rosół z makaronem lub barszcz z pasztecikami, szynka wieprzowa w sosie grzybowym lub pieczona kaczka marynowana w miodzie. Pomyślcie również o menu dla dzieci i wegetarian. Małym gościom można zaproponować, np. sznycel drobiowy z frytkami i surówką, zaś tym, którzy nie jedzą mięsa krem brokułowy lub potrawy przygotowane z soi.

Układając menu nie zapomnijcie o doborze odpowiedniego alkoholu. Oprócz tradycyjnej wódki, na stołach powinno znaleźć się także wino. Dobrym pomysłem jest przygotowanie kart menu. Może być to kartka eleganckiego papieru zwinięta w rulon. To właśnie z niej goście dowiedzą się jakie potrawy i o której godzinie będą serwowane podczas przyjęcia.

Zanim zdecydujecie o wyborze lokalu na wesele, sprawdźcie, jakie usługi wliczone są w cenę przyjęcia. W hotelu jest to najczęściej apartament dla nowożeńców z możliwością późnego wymeldowania się. Czasami w pokoju czeka szampan i kosz owoców, a rano również śniadanie. Inaczej jest w przypadku dodatkowych pokoi dla gości. Jeśli zaproszeni chcą przenocować w pensjonacie lub hotelu, w którym odbywa się zabawa, zapłacicie dodatkowo ok. 140 zł za osobę. W domach weselnych i restauracjach zazwyczaj nie trzeba dodatkowo płacić za chlebek dekoracyjny i pierwszy kieliszek szampana na powitanie młodej pary i gości. Często w cenę przyjęcia wliczony jest również tort.

Najwięcej zmartwienia dostarcza opłata za alkohol. Młoda para może zapewnić gościom napoje i alkohol we własnym zakresie, czasami musi jednak zapłacić tzw. “korkowe”. Za pakiet napoi bezalkoholowych bez limitu do 8 godzin (kawa/herbata, soki, woda, napoje gazowane) zapłacicie ok. 35 zł za osobę, za alkohol ok. 85 zł za osobę.

Opublikowany w: on kwiecień 15, 2008 at 11:46 pm Komentarze (0)
Tags: , , , , ,

Weselny DJ zamiast orkiestry

Artykuł znaleziony na stronie www.wesele24.com


Kto powiedział, że prawdziwe wesele to takie, na którym przez całą noc orkiestra gra muzykę biesiadną? Czy nie lepiej pobawić się w tę najważniejszą noc w życiu przy ulubionych, wybranych przez siebie utworach?

Czy nie lepiej posłuchać prawdziwych przebojów w wykonaniu oryginalnych wykonawców? A może nasze wesele mógłby poprowadzić DJ?

Na czym polega praca Dja weselnego?

DJ ma za zadanie zaprezentować odpowiednią muzykę dla odpowiednich gości w odpowiednim miejscu i chwili. Każdy zespół ma jeden styl, jeden repertuar, nawet jeśli wykonuje piosenki różnych wykonawców, DJ natomiast dysponuje repertuarem kilkuset orkiestr.

W jaki sposób DJ wybiera odpowiednią muzykę dla gości?

Przed weselem wraz z młodą parą DJ na wesele układa tzw. play listę, czyli listę utworów, które chcieliby usłyszeć. Narzeczeni powinni również wskazać piosenki, które nie powinny być grane na ich weselu.

A jeżeli państwo młodzi nie przygotują listy?

Przed weselem DJ spotyka się z narzeczonymi, aby poznać ich upodobania muzyczne. Stara się również dowiedzieć, jacy goście będą na przyjęciu, tzn. jaki będzie ich przekrój wiekowy.

Jakie utwory zawsze grane są na weselu?

Na początku wesela, przy wejściu gości grany jest zazwyczaj Marsz Mendelssohna. Po powitaniu przez rodziców takty tradycyjnego “Sto lat”.

Pierwszy taniec wybierają państwo młodzi. Większość ludzi uważa, że pierwszy taniec powinien być elegancki, np. walc. Nic bardziej błędnego, szczególnie, jeżeli państwo młodzi nie umieją tańczyć walca i mogą się ośmieszyć. Wystarczy spokojna, wolna, znana piosenka, w której para młoda będzie się dobrze czuć.

W jaki sposób dobierane są utwory?

Nie ma jednego klucza. Odrzucane są skrajności muzyczne, które nie byłyby przyjmowane przez pokolenie rodziców państwa młodych i ich gości, np. hip hop, techno, heavy metal. Grana jest natomiast muzyka taneczna, przeboje. Na początku wesela powinny być grane spokojniejsze melodie, aby każdy mógł zatańczyć. Są grupy tematyczne, które na każdym weselu się sprawdzają. Jest to muzyka lat 70., 80., np. Abba czy Boney M. Gram dużo muzyki polskiej, którą każdy zna. Ludzie doskonale bawią się przy rock and rollach, twistach, muzyce latynoskiej, np. przy Jennifer Lopez. Na weselach sprawdzają się piosenki włoskie i francuskie.

Pozdrawiamy

www.dj-na-wesele.pl

Artur i Andrzej